Jak przechowywać karmę i w jakiej ilości

Psy często zjadają coś, będąc poza domem. Co ciekawe, przeważnie nic im z tego powodu nie dolega. To duża aktywność żołądka pozwala uchronić psy przed zatruciem. Niemniej ryzyko istnieje, dlatego warto jednak pozostać mimo wszystko czujnym.

Sucha karma – gdzie przechowywać

Sucha karma jest przysmakiem gryzoni. Zostawiając zaś swój ślad, mogą też roznosić różne zarazki. W suchej karmie, w zbożu mogły pozostać larwy insektów. Karma przechowywana w wilgotnym miejscu może zaś pokryć się pleśnią, która wytwarza toksyny prowadzące do zatrucia.

Zatem najlepiej przechowywać karmę w suchym i chłodnym miejscu. Warto zaopatrzyć się w metalowe pojemniki lub plastikowe torebki z hermetycznym zamknięciem. Torebki są dodatkowo wyposażone w regulowaną atmosferę, wypełnione gazem, co zapobiega utlenianiu się tłuszczów.

Nie można też przesadzać z zapasami. Gromadzenie zapasów jest złym pomysłem, ponieważ im dłużej leżą, tym większe jest prawdopodobieństwo, że pasożyty już się w nich zalęgły. Jeśli karma jest przechowywana w torebkach, powinny być zawsze na półce, a nigdy na podłoży. Psa należy też karmić tak, by podać najstarszy pokarm.

Karma mokra nie może długo leżeć

Dopóki karma mokra jest zamknięta, dotąd nie trzeba się martwić o jego sterylność. Pomimo tego, że nieotwierana karma mokra ma dłuższy termin przydatności, niż karma sucha, po otworzeniu należy ją jak najszybciej skonsumować. Nie można zapomnieć o umyciu psiej miski, gdy zostały na niej resztki mokrej karmy, gdyż przyciągają one owady i w konsekwencji mogą być przyczyną zatrucia.
Należy przechowywać mokrą karmę wyłącznie w lodówce i to nie dłużej niż 3 dni, a także pamiętać o regularnym czyszczeniu psiej miski.


Czy warto zatrzymywać etykiety?

Zdecydowanie tak, ponieważ są na niej ważne informacje o tym, do kiedy karma jest ważna. Ma to szczególnie znaczenie wtedy, gdy nie przechowuje się karmy w oryginalnym opakowaniu, a zamiast tego przesypuje do mniejszych pojemników. Dzięki etykiecie można zawsze znać dokładną datę, do kiedy pokarm będzie nadawał się do spożycia.



Piotr Malecki

Od dziecka zainteresowany zwierzętami, hodowca psa od 12 lat ;)